3/19/2017

Making decisions


Każdy dzień żąda od nas podejmowania różnych decyzji - małych i dużych. Te drobne nie wymagają od nas większej uwagi. Co zjem na śniadanie, do którego sklepu pójdę na zakupy, czy jaki obejrzę dzisiaj film. Z czasem są one coraz trudniejsze, kształtują życie, niektóre choćby decydują o naszej przyszłości. Każdy nastolatek kończący gimnazjum musi zdecydować o dalszej edukacji. Wybór szkoły wcale nie jest taki prosty. Czasem nie ma żadnej, która nas zadowala, bądź jest ich zbyt wiele, by wybrać tą odpowiednią. Są osoby, które odkładają tę decyzję w nieskończoność. Czekają na moment, kiedy trzeba będzie już postanowić cokolwiek, co nie jest słusznym rozwiązaniem. Chcemy, żeby efekty były pozytywne, ale nie zawsze nam to wychodzi. Potem zostaje nam uczyć się na własnych błędach i żyć dalej. Mam nadzieję, że ja podejmę słuszną decyzję co do szkoły i Wam również tego życzę, jeżeli jeszcze tak jak ja jesteście na etapie wyboru.





3/08/2017

Rainy


Jak dobrze pamiętam, kiedyś gdy zaplanowałam sesje na dany dzień, a pogoda nie sprzyjała, automatycznie odrzucałam sobie ten pomysł z głowy, czy przekładałam na kiedy indziej. Ostatnim razem było dosyć ciepło, ale chwilę potem zaczęło padać. Nie chciałam przenosić tego na za kolejny tydzień, bo właśnie tak tworzą się moje wielkie zaległości na blogu. Na szczęście zrobiłam dobrze, a zdjęcia wyszły o wiele oryginalniej niż zwykle. A właśnie do tego cały czas dążę- rozwijać się w tym co robię i co sprawia mi przyjemność. Może i droga jest długa, a postępy nie tak bardzo widoczne, ale jednak są. Przynajmniej widać je wtedy, gdy mogę porównać zdjęcia sprzed roku do aktualnych. Wtedy na pewno nie powiedziałabym, że sesja podczas szarej, deszczowej pogody może wyglądać ciekawiej.


2/22/2017

Black coat

coat - dresslink

Korzystam z okazji, że mam ferie i nadrabiam blogowe zaległości. Prawie cała zima, która faktycznie była prawdziwą zimą z grubą warstwą śniegu już się powoli kończy. To znak, że mogę wyjść na dwór nie tylko na 10 minut, aby nie zamarznąć. Od razu przyjemniej robi się zdjęcia, czy stoi przed obiektywem. Cudowne uczucie zdjąć z siebie tyle warstw ubrań. Teraz oby tylko do wiosny! Przyznam, że taka mała przerwa od zdjęć wyszła mi na dobre. Mam trzy sesje na zapas i już się nie mogę doczekać, aż je tutaj dodam. Postawiłam na troszkę lepszy, czy mocniejszy makijaż. Chociaż ostatnio i tak mam lekką obsesję i tworzę coś przy każdej najbliższej okazji. Oczy i usta kolorystycznie wpasowują się w golf. Do tego mam płaszczyk, który niedawno mi przyszedł z dresslink, jednak miałam nadzieję, że będzie cieplejszy. Aczkolwiek moim zdaniem takiego czarnego klasycznego płaszcza u nikogo w szafie nie powinno zabraknąć.